Co się stało z ludźmi sprzed lat
Jakieś siedem lat temu miałem okazję obserwować wykańczanie i zasiedlanie nowego osiedla domków szeregowych. Widok był budujący.
Ludzie, którzy wcześniej się nie znali, szybko nawiązali bliskie stosunki. Panowie z uśmiechem pożyczali sobie wiertarki, wymieniali się opiniami na temat listew przypodłogowych i klejów do glazury, informowali o promocjach w sklepach budowlanych, udzielali sobie fachowych porad w kwestii malowania ścian. Gdy ktoś złamał wiertło, to dwóch sąsiadów oferowało mu swoje, a on rewanżował się zakupem kołków do mocowania szafek kuchennych, gdy jechał do sklepu. Ktoś miał przyczepkę do samochodu, więc służył pomocą, gdy trzeba było przewieść coś dużego. Ktoś inny znał się na tzw. elektryce, więc pomagał wszystkim instalować sprzęty AGD. Spokojnie zostawiało się u sąsiada klucze do domu, żeby wpuścił ekipę malarzy, przekazywano sobie fachowców od terrakoty czy parkietu.
Panie wymieniały się opiniami na temat trendów w urządzaniu kuchni, dyskutowały o najbardziej praktycznych w utrzymaniu kolorach fug, czy wyższości prysznica nad wanną (lub odwrotnie), rozmawiały o tzw. życiu, opowiadały, jak poznały swoich mężów, gdzie były w podróży poślubnej, ile godzin stały w zeszłym roku w korku, jadąc nad morze. Zerkały przy tym na dzieci, które bawiły się na górze piasku (kupionym przez kilka osób na spółkę, żeby zaoszczędzić na transporcie) albo biegały całą zgrają od domu do domu, gdzie dostawały zupę albo lody, a potem celowały kamieniami do zepsutej betoniarki.
Co jakiś czas podczas weekendu ktoś zapraszał na połączone z toastami oglądanie wykończonej kuchni czy łazienki. Wieczorami bywały wspólne spotkania przy ognisku, w którym paliły się kartony po zmywarkach i telewizorach oraz niepotrzebne deski. Zanim w domach pojawiły się lodówki, alkohol wyjmowali z wypełnionego lodem styropianowego pudła. Do późnej nocy rozmawiali o pracy, polityce, obyczajach, opowiadali sprośne dowcipy, robili sobie zdjęcia w śmiesznych pozach. Ich nowe miejsce na ziemi do późnych godzin wypełniała życzliwość, żarty, głośny śmiech.
Dziś z tamtych klimatów nic nie zostało, ale nadal bywa gwarnie. Między kilkoma przylegającymi do siebie domkami stoją wysokie mury oddzielające niewielkie ogródki. Część mieszkańców, szczególnie ci bezpośrednio z sobą sąsiadujący, od dawna nie mówi sobie dzień dobry. Inni wymieniają zdawkowe „co słychać?”, ale o pożyczaniu wiertarki raczej nie ma mowy. Po jednej działce biega pies, który cały dzień wyje, gdy jego właściciel jest w pracy. Pod wieczór sąsiad zza płotu w rewanżu puszcza głośno disco-polo z głośnika ustawionego na tarasie (jeśli zapomni wyłączyć o godz. 22, to zjawia się wezwana Straż Miejska). Inny sąsiad lubi w sobotę wstać o świcie, żeby skosić trawę. Ogródek ma malutki, ale za to dużą spalinową kosiarkę i chętnie informuje, że cisza nocna jest do godz. 6.00. Co jakiś czas wybuchają awantury o kota, który uznał, że piaskownica za płotem jest jego kuwetą, o smrodzenie grillem, zbyt głośno zachowujące się „bachory”, czy suszenie na ogródku „zasikanych prześcieradeł”, gdy u sąsiada jest przyjęcie z okazji komunii. Gdy w maju ktoś wywiesił flagę Polski i Unii Europejskiej, to jego żona dowiedziała się, że ostatnio przytyła, bo pewnie chce być podobna do Angeli Merkel, więc awantura gotowa. Kurier dostarczający paczki, gdy nie zastanie adresata w domu, nawet już nie próbuje dzwonić do sąsiada.
Nie wiadomo, czy czasem ktoś z mieszkańców, oglądając śmieszne zdjęcia z imprez w czasach zasiedlania domów, zastanawia się, co się stało z tamtymi ludźmi sprzed paru lat i czy tak to się musiało potoczyć. Optymistyczne jest to, że dwoje nastolatków z osiedla często wychodzi o mniej więcej jednej porze na spacer z psem albo na rower. Na początku idą lub jadą w różnych kierunkach, ale dwie ulice dalej można zobaczyć, że są razem. Nie ma wątpliwości, że się bardzo lubią…
Juliusz Wasilewski
KOMENTARZE UŻYTKOWNIKÓW LOMIANKI.INFO
Komentarze zamieszczane na portalu są opinią użytkowników.
Dopiero trzeci konkurs przyniósł rozstrzygnięcie. Jest dyrektorka żłobka w Sadowej
Po dwóch wcześniejszych, nieskutecznych postępowaniach gmina w końcu wyłoniła osobę, która pokieruje Gminnym Żłobkiem...
Historia spotyka się ze sportem. III Palmirski Bieg Pamięci Janusza Kusocińskiego
W sercu Puszczy Kampinoskiej ponownie pojawią się biegacze, którzy łączą sportową pasję z upamiętnieniem jednego z...
Awaria stacji uzdatniania wody. Pół Łomianek bez wody
Dziś, w niedzielę 18 sierpnia, doszło do awarii jednej ze stacji uzdatniania wody, przez co w znacznej części ...
W Łomiankach odbyły się uroczystości z okazji Dnia Wojska Polskiego i rocznicy Bitwy Warszawskiej 1920 r.
16 sierpnia w Burakowie odbyły się uroczystości patriotyczne z okazji Dnia Wojska Polskiego i rocznicy Bitwy...
Kończy się termin składania wniosków w Łomiankach. Można dostać do 1000 zł na zbiorniki i ogrody deszczowe
Tylko do 31 sierpnia mieszkańcy Łomianek mogą ubiegać się o dofinansowanie na przydomowe zbiorniki na deszczówkę i...
Straż Miejska w Łomiankach odłowiła jeżozwierza. Widziany był drugi osobnik
Nietypowa interwencja Straży Miejskiej w Łomiankach. We wtorek przy ul. Zachodniej strażnicy odłowili jeżozwierza,...
„Informacje z Mazowsza” – program informacyjny samorządu województwa mazowieckiego #162
W tym wydaniu programu informacyjnego samorządu województwa mazowieckiego "Informacje z Mazowsza" zachęcamy do...
Nowa przestrzeń sołecka w Łomiankach Dolnych. Mieszkańcy spotkali się przy ognisku
W sobotę, 8 sierpnia 2026 roku, mieszkańcy Łomianek Dolnych spotkali się na wspólnym ognisku zorganizowanym na nowo...
Długi sierpniowy weekend? A może na mazowieckiej wsi?
Nie trzeba jechać setek kilometrów, by dobrze wypocząć. Kilkugodzinny dojazd, stanie w korkach, szukanie noclegu -...











0 komentarzy