www.LOMIANKI.INFO – LOMIANKOWSKI INFORMATOR SPOŁECZNO-KULTURALNY

www.LOMIANKI.INFO
ŁOMIANKOWSKI INFORMATOR SPOŁECZNO-BIZNESOWY

Czipowanie psów – temat zastępczy?

Wielokrotnie spotykam się z opiniami, że dyskusje np. o elektronicznej identyfikacji psów są stratą cennego czasu i lepiej zajmować się ważniejszymi tematami. Z pewnością nie jest to sprawa najistotniejsza, od której zależy los gminy. Nie wpłynie również na jej rozwój ani nie przysłoni tematów strategicznych jak sieć wodno-kanalizacyjna czy stan dróg. Nie rozwiąże też problemów komunikacyjnych Łomianek. A jednak myślę, że czasem warto pochylić się nad z pozoru błahymi sprawami, drobiazgami które też są elementem naszego życia i wpływają na postrzeganie świata. Dlatego, niezależnie od innych – ważniejszych spraw – dziś kilka słów o tym czy identyfikacja zwierząt jest istotna, czy może nie warta uwagi.

Chcąc dowiedzieć się więcej na temat argumentów za i przeciw, przejrzałam strony internetowe poświęcone tematowi identyfikacji oraz rozmawiałam z lekarz weterynarii pracującą na terenie Łomianek.

Okazuje się, że elektroniczne znakowanie psów zwane popularnie czipowaniem (od ang. słowa chip – miniaturowy mikroprocesorowy układ elektroniczny), to jedna z metod zapobiegania bezdomności zwierząt, nielegalnemu handlowi oraz kradzieżom. Dzięki temu można szybko ustalić właściciela psa i zawiadomić go o odnalezieniu ulubieńca. Również dla gminy jest to rozwiązanie interesujące ponieważ znacząco obniża koszty finansowania opieki nad zwierzętami uznanymi za bezdomne, które są przekazywane do schroniska. Co roku gmina Łomianki przeznacza na współpracę ze schroniskiem około kilkadziesiąt tysięcy zł. Gdyby każdy pies w Łomiankach miał mikroczip, który przypisałby go w sposób nierozerwalny do właściciela (poprzez stały, unikalny kod identyfikacyjny) liczba psów rokrocznie odbieranych przez schronisko znacząco by zmalała.

Oznakowanie jest bezpieczne, trwa kilka chwil, nie przeszkadza zwierzęciu, nie powoduje reakcji alergicznych a cały zabieg kosztuje kilkadziesiąt zł (w zależności od gabinetu). Czip wprowadzany jest podskórnie na szyi lub między łopatkami igłą o większej niż zwykła średnicy i może działać nawet kilkadziesiąt lat. Czynność tą wykonuje się tylko raz w życiu psa i jest ona właściwie bezbolesna.

Jednak decydując się na oznakowanie swojego zwierzaka należy pamiętać, że sam mikroczip nic nie da. Właściciele często sądzą, że w mikroczipie zapisane są wszystkie informacje o psie i właścicielu. Tak nie jest. Mikroczip (urządzenie wielkości ziarnka ryżu z zakodowanym numerem identyfikacyjnym) zawiera tylko numer, który musi zostać przypisany do bazy danych. W przypadku znalezienia zwierzęcia specjalny czytnik, w który powinny być zaopatrzone służby gminne (np. Straż Miejska) oraz gabinety weterynaryjne, pomoże odczytać numer identyfikacyjny i skontaktować się z bazą w celu otrzymania danych o właścicielu. Zmiana właściciela powinna być również odnotowana w bazie.

Istotne jest zatem, aby znakując własnego zwierzaka zwrócić uwagę na to w jakiej bazie będzie on zarejestrowany. Czy będzie to baza ograniczona np. do jednego miasta czy regionu czy o zasięgu ogólnopolskim. W Polsce funkcjonuje już kilka profesjonalnych baz, które należą do Europetnet – Europejskiego Systemu Baz Danych z siedzibą w Brukseli.

W najbliższym wydaniu Miesięcznika LOMIANKI.INFO przedstawimy rozwiązania, na jakie decydują się niektóre gminy, celem zmniejszenia ilości bezdomnych psów na swoim terenie oraz wyniki ankiety, którą publikujemy na stronie głównej portalu.

SMW

Czipowanie psów - temat zastępczy?

KOMENTARZE UŻYTKOWNIKÓW LOMIANKI.INFO

Komentarze zamieszczane na portalu są opinią użytkowników.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *