www.LOMIANKI.INFO – LOMIANKOWSKI INFORMATOR SPOŁECZNO-KULTURALNY

www.LOMIANKI.INFO
ŁOMIANKOWSKI INFORMATOR SPOŁECZNO-BIZNESOWY

Felieton: A na jesieni będzie zadyma…

Wszystko wskazuje na to, że jesienią, przed wyborami samorządowymi,w głównych wydaniach telewizyjnych serwisów informacyjnychzostanie pokazana relacja z sesji naszej Rady Miejskiej. Bo jako skutekuboczny bieżącej lokalnej nawalanki „politycznej”, rozpędu nabieraoryginalny program promocji Łomianek. Może być barwnie i ostro. BurmistrzŁomianek, Tomasz Dąbrowski, nie objął programu patronatem,ale też nie próbuje go blokować.

Dynamika zdarzeń pozwala przypuszczać, że punkt kulminacyjny programunastąpi pod koniec października lub na początku listopada, przed wyboramisamorządowymi. Jest duża szansa, że właśnie wtedy (dzięki zaangażowaniukilku oddanych sprawie „wolontariuszy” i przedwyborczemu napięciu) sesjiRady Miejskiej towarzyszyć będzie regularna bijatyka na widowni. Zacznie siętradycyjnie – od krzyków, obelg, poszturchiwań – ale

komuś puszczą nerwy,

ktoś zachowa się niestandardowo i… wiadomo. Jeśli dojdzie do jakichśszczególnie widowiskowych epizodów, to będziemy mieli duże szanse naprzebicie się nawet do informacyjnych serwisów zagranicznych. Łomiankibędą sławne (i to nie dlatego, że są skansenem szamb i polnych dziurawychdróg zamiast ulic)! Wiele zależy od tego, czy krewcy wolontariusze będą nadalmieli przyzwolenie burmistrza oraz czy zdołają swoim entuzjazmem zarazićwiększą grupę uczestników sesji. Obserwując ich zaangażowanie, jestem prawiepewny, że im się uda.
Na razie program się ładnie rozwija. Wstępne próby, przymiarki, symulacjetrwają podczas kolejnych sesji już od dłuższego czasu. Zaczęło się od okrzykówz sali, często obraźliwych, ostatnio doszły fizyczne przepychanki, szarpaniny,próba wyrwania komuś siłą aparatu fotograficznego. Niedawno w czasiesesji testowano już takie działania, jak

interwencja policji

czy przerwanie obrad (wobec braku możliwości ich dalszego prowadzenia)przez przewodniczącego Rady Miejskiej. Gotowość uczestników sesji doczynnego udziału w programie sprawdzana jest przez wolontariuszy podczasogłaszanych często przerw w obradach. Niestety, mimo wysiłków wolontariuszy,pełnej gotowości jeszcze nie ma, ale bądźmy dobrej myśli. Do jesieni jestjeszcze trochę czasu.
Kto był ostatnio na sesji naszej Rady Miejskiej, lub oglądał relacje filmowez obrad na portalu lomianki.info (zachęcam), ten zna z widzenia najaktywniejszychi najbardziej zasłużonych wolontariuszy programu. Na początku wyróżniałosię dwóch, ostatnio dołączył trzeci. Siedzą na widowni (dopóki siedzą)często blisko czołowej działaczki stowarzyszenia „Łomianki Razem”, czemutrudno się dziwić, skoro głównym celem tej organizacji społecznej jest „poprawajakości życia mieszkańców Łomianek”. W czasie przerw, po „incydentach”testujących gotowość uczestników sesji do udziału w programie, często podchodządo „stolika burmistrzowskiego”, gdzie na szczęście

nie spotykają się z uwagami krytycznymi.

Przecież od burmistrza Łomianek, Tomasza Dąbrowskiego, w dużym stopniuzależy powodzenie przedsięwzięcia. Gdyby burmistrz i jego podwładniwyrażali publicznie dezaprobatę dla tego typu działań, cały program mógłbylec w gruzach. Ale burmistrz odpowiedzialnie w tej sprawie milczy. Więc jestszansa na sukces. Nie udało się Łomiankom przebić do szerszej opinii publicznejjesienią 2008 r., kiedy to grupa działaczy na rzecz tzw. trasy po wale wniosłana sesję Rady Miejskiej białą trumnę ozdobioną świecami i starą oponą, aleteraz pewnie się uda. Nie zmarnujmy tej szansy.

Nie dziwię się, że lokalne organizacje społeczne „Dobro Wspólne” i „ŁomiankiRazem” murem stają za aktywistami programu. W końcu nie tylko statutowecele, ale już same nazwy organizacji zobowiązują. Stąd ich listy z wyrazami poparciadla najaktywniejszych wolontariuszy, a nawet z groźbami pod adresemosób mniej wyrobionych patriotycznie, które opowiadają bajki o szkodliwościpsucia i tak niezbyt wygórowanych łomiankowskich standardów oraz krótkowzrocznościzarządzania przez wywoływanie konfliktów i kryzysów.

Juliusz Wasilewski

Felieton: A na jesieni będzie zadyma...

Felieton: A na jesieni będzie zadyma...

KOMENTARZE UŻYTKOWNIKÓW LOMIANKI.INFO

Komentarze zamieszczane na portalu są opinią użytkowników.

6 komentarzy

  1. RoKo

    Jak zwykle trafione spostrzeżenia. Smutne, że od trzech lat bardziej się pielęgnuje zadymiarzy sprzyjających burmistrzowi niż o zwykłych, cichych mieszkańców. Jakie to smutne. Nie piszę, że radni są bez winy, ale oni przynajmiej nie przyprowadzają bojówek.

    0
    0
    Odpowiedz
  2. wieczorem

    Mam dość agresji i tego awanturniczego towarzystwa wspierającego burmistrza Rusieckiego i Dąbrowskiego.

    Mam dość bezradności radnych i ich braku umiejętności powiedzenia DOŚĆ!

    Mam nadzieję, że jednak przepowiednia autora artykułu się nie spełni i że nie dojdzie do eskalacji patologii.

    Mam nadzieję, że dla nowego burmistrza ważniejsza będzie współpraca wynikająca z chęci i umiejętności dialogu.

    Mam nadzieję, że jako mieszkańcy Łomianek powiemy dość agresji, propagandzie i awanturnictwie.

    0
    0
    Odpowiedz
  3. pesymista

    Nie trzeba czekać do jesieni. Czerwone z nienawiści służby specjalne już zaatakowały. Takiego upadku moralnego jeszcze w Łomiankach nigdy nie było! I to wszystko pod „patronatem”.

    0
    0
    Odpowiedz
  4. rado191

    Choć w kalendarzu była jeszcze wiosna pan Juliusz Wasilewski już w czerwcu marzył o jesieni. Dosyć szczególnej jesieni o czym świadczy tytuł jego felietonu „A na jesieni będzie zadyma”. Felieton okazał się tak ważny, że od kilku miesięcy znajduje się na poczytnym miejscu na portalu lomianki.info. Pan Wasilewski pisząc w tym felietonie o aktywistach był uprzejmy wymienić „Stowarzyszenie Dobro Wspólne Łomianki” jako organizację, cytuję, „murem stojącą za aktywistami”. Jestem członkiem Stowarzyszenia SDWŁ, owszem, jesteśmy bardzo aktywni, podejmujemy wiele działań i inicjatyw na rzecz naszej lokalnej społeczności. Ale raczej nie o to chodziło panu Wasilewskiemu. Pisał mianowicie, a przypomnę – było to wiosną bieżącego roku, że na jesieni, przed wyborami samorządowymi, będzie regularna bijatyka, że dojdzie do widowiskowych epizodów, że o Łomiankach będzie się mówić w zagranicznych serwisach informacyjnych.
    Wtedy, w czerwcu, słowa te wydawały się dziwne i niezrozumiałe. Ale …. długo nie trzeba było czekać by przewidywania pana Wasilewskiego zaczęły się sprawdzać. Najpierw radny Iwaszko przyszedł na sesję Rady Miejskiej z rękawicami bokserskimi przewieszonymi przez szyję. Potem Przewodniczący Rady Miejskiej zaczął ubliżać publicznie różnym osobom nazywając ich ubekami. Radni opozycyjni zaczęli zakłócać spotkania informacyjne dla mieszkańców organizowane przez Urząd Miasta. Działacz Platformy Obywatelskiej przywłaszczył sobie mikrofon podczas jednej z potańcówek psując mieszkańcom Łomianek zabawę. Dzisiaj można już śmiało powiedzieć, że pan Juliusz Wasilewski to wszystko przewidział. Czyżby był prorokiem ?
    Jest tylko jeden problem. Stowarzyszenie Dobro Wspólne Łomianki nie stoi murem za tego typu aktywistami, podejmowane przez nich działania stoją w jawnej sprzeczności z pojęciem dobra wspólnego. Tym bardziej przykre, że są to osoby, za którymi murem stoi pan Wasilewski.

    Stowarzyszenie Dobro Wspólne Łomianki

    0
    0
    Odpowiedz
  5. Kasus Eggi

    do: rado191.
    Wystarczy obejrzeć zapis ostatniej komisji planowania. Tak dokładnie widać jakimi metodami działają wasi członkowie.
    http://lomianki.info/document.php?did=3611

    A to. że robicie też inne rzeczy to już inna sprawa. Chwała wam za to.

    0
    0
    Odpowiedz
  6. Ad vocem

    Ad Vocem do artykułu Juliusza Wasilewskiego, który ukazał się w miesięczniku „lomianki.info” 10/2014

    W moim odczuciu Pan Juliusz Wasilewski sprytnie manipuluje rzeczywistością.

    W rzeczonym artykule autor twierdzi,że w wielu miejscach w Polsce wyborcy kontestują dotychczasowe elity władzy wybierając członków stowarzyszeń lokalnych i ruchów obywatelskich.
    Jednocześnie twierdzi,że takie tendencje do kontestowania elit również się pojawiły w Łomiankach gdzie takie ruchy utworzyli, jak dobrze zrozumiałem Panowie Witolda Gawdy i Pana Marcina Pawlickiego

    Pan Juliusz Wasilewski zapomina jednakże,że Ci Panowie – kandydaci na urząd burmistrza, poparli bezapelacyjnie, użyczając nawet swojego wizerunku, kandydata, który jak domniemujemy, według Pana Wasilewskiego spełnia kryteria „elity”, gdyż również przez 4 lata w kadencji 2006-2010r pełnił funkcję Burmistrza Łomianek, czyli należał do elity sprawującej w Łomiankach władzę wykonawczą.
    Co więcej formacja polityczna, którą reprezentował, będąc u władzy, jak również formacja, której członkiem się zadeklarował w zgłoszeniu do miejskiej komisji wyborczej w bieżących wyborach samorządowych, stanowi elitę rządzącą naszego kraju gdyż ma większość koalicyjną w Sejmie, Senacie, z tej formacji wywodzi się Prezydent RP oraz Premier Rządu i większość ministrów.
    Z tej formacji wywodzili się w części również poprzedni radni miejscy Łomianek i mała część radnych (2) obecnej kadencji….

    Więc o co tak naprawdę autorowi chodziło? Autor w naszym przekonaniu sprytnie próbuje „odwracać kota ogonem”…

    W związku z powyższym, nie sposób zgodzić się z Panem Wasilewski, który sprytnie pomija fakt,że w wielu miejscach w Polsce i przez wiele organizacji pozarządowych właśnie kontestowany jest udział przedstawicieli partii ogólnopolskich w wyborach samorządowych.
    Jednocześnie należy wskazać,że autor artykułu zapomina,że Burmistrz Tomasz Dąbrowski jest bezpartyjny i jako taki deklarował się w Miejskiej Komisji Wyborcze.

    Jednocześnie Pan Wasilewski sprytnie pomija fakt,że z KWW Tomasza Dąbrowskiego kandydowali właśnie bezpartyjni przedstawiciele lokalnych stowarzyszeń mieszkańców Łomianek, którzy też w większości zostali wybrani do Rady Miejskiej w Łomiankach.

    W swoich poprzednich artykułach, przed wyborami Pan Wasilewski nie zaprzątał sobie jakoś głowy systemem wyboru radnych w okręgach jednomandatowych, nie kwestionował metodologii i systemu głosowania.
    Niestety po wyborach widać,że ta metodologia systemu wyborczego jemu przeszkadza?
    Dlaczego o metodologii i systemie głosowania w jednomandatowych okręgach nie pisał przed wyborami?
    Może dlatego,że nie wygrali wyborów preferowani przez Pana Wasilewskiego kandydaci?
    Tego nie wiemy, ale możemy się jedynie domyslać….

    Na zakończenie zważyć należy,że właśnie dlatego powstały okręgi jednomandatowe,żeby każdy, niezależnie od przynależności partyjnej i wielkości partii, mógł się dostać do rady miejskiej…to właśnie oznacza równe szanse obywateli wobec wielkich i finansowanych z budżetu czyli z naszych podatków ogólnopolskich partii politycznych.

    Pan Tomasz Dąbrowski jest burmistrzem NIEZALEŻNYM oraz BEZPARTJNYM. Popierają go radni miejscy pochodzący z różnych środowisk skupionych wokół różnych stowarzyszeniach mieszkańców!!! i to jest pozytywne…

    Panie Juliuszu Wasilewski trochę więcej obiektywizmu, w artykułach publikowanych na łamach lomianki.info naprawdę by się przydało…

    0
    0
    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *