Mieszkańcy Łomianek i Czosnowa protestowali przeciwko wycenom gruntów pod S7
„Wyceny są bardzo niesprawiedliwe”. „To nasz dobytek, nasze mienie, nasze życie” – mówili protestujący. Mieszkańcy Łomianek i Czosnowa protestowali przeciwko wycenom gruntów przejmowanych pod budowę S7. Pikieta przy ul. Turystycznej w Sadowej nie mogła formalnie się rozpocząć, ponieważ przed jej rozpoczęciem policja zatrzymała organizatora. Protestujący zapowiadają kolejne działania i domagają się odszkodowań odpowiadających – ich zdaniem – rynkowej wartości nieruchomości.
ZOBACZ RELACJĘ VIDEO POD ARTYKUŁEM
5 września mieszkańcy Łomianek i Czosnowa zebrali się przy skrzyżowaniu DK7 i ul. Turystycznej w Sadowej, aby zaprotestować przeciwko – ich zdaniem – zaniżonym wycenom nieruchomości przejmowanych pod budowę trasy S7. Uczestnicy pojawili się z transparentami i przechodzili przez przejście dla pieszych.
Protestujący podkreślali, że nie sprzeciwiają się budowie trasy, ale wysokości proponowanych odszkodowań. Jak mówiła jedna z uczestniczek, mieszkańcy przyszli zaprotestować, ponieważ otrzymywane wyceny są „bardzo niesprawiedliwe”, a przejmowane nieruchomości stanowią „nasz dobytek, nasze mienie, nasze życie”.
Wśród postulatów znalazło się przede wszystkim podniesienie odszkodowań do poziomu odpowiadającego – zdaniem protestujących – realnym cenom rynkowym nieruchomości w okolicy. Uczestnicy wskazywali, że w Łomiankach średnia cena gruntu wynosi około 450–500 zł za metr kwadratowy.
Jeszcze wyższe wartości wskazywano w przypadku działek inwestycyjnych w Sadowej. Organizator protestu mówił, że ich ceny rynkowe wynoszą około 700–1000 zł za metr kwadratowy. W jego ocenie proponowane mieszkańcom odszkodowania mogą stanowić jedynie około jednej dziesiątej tych wartości.
Protestujący podawali również konkretne przykłady wycen. Jeden z mieszkańców mówił, że początkowo jego nieruchomość wyceniono na 70 zł za metr kwadratowy, a po odwołaniach kwota wzrosła do 160–190 zł. Inni uczestnicy wskazywali na wyceny rzędu 50–60 zł za metr kwadratowy.
Mieszkańcy zwracali również uwagę na problemy z dojazdem do części nieruchomości, które pozostały po przejęciu gruntów pod drogę. Jak mówił jeden z protestujących, niektórzy właściciele zostali pozbawieni możliwości wjazdu na swoje pozostałe działki. Organizator wskazywał także na koszty budowy zjazdów, które – jak mówił – mogą sięgać kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Organizator zatrzymany przed protestem
W dniu pikiety doszło również do zatrzymania jej organizatora. Jak wynika z jego relacji, policja zatrzymała go w związku z wcześniej nałożoną grzywną. Po tym, jak po ponad dwóch godzinach ostatecznie dotarł na miejsce pikiety, wyjaśnił, że jego żona przyjechała na komisariat z pieniędzmi potrzebnymi do uregulowania grzywny. Mimo dokonania wpłaty miał jednak czekać na zwolnienie jeszcze ponad godzinę.
Z powodu nieobecności organizatora policja poinformowała zgromadzonych, że zaplanowana pikieta nie może formalnie się odbyć. Funkcjonariusz obecny na miejscu mówił, że od godz. 11:35 zgromadzenie zostało uznane za zakończone z powodu braku organizatora. Jednocześnie zaznaczył, że samo przebywanie w rejonie ulicy jest możliwe, o ile nie dochodzi do utrudniania ruchu.
W opinii protestujących zatrzymanie organizatora tuż przed rozpoczęciem pikiety nie było przypadkowe. Uczestnicy zwracali uwagę na moment zatrzymania i fakt, że jego nieobecność uniemożliwiła formalne rozpoczęcie zgromadzenia.
Próbowaliśmy uzyskać komentarz Komendanta Policji w Łomiankach do zaistniałej sytuacji. Jak poinformował nas dyżurny, „Komendant Policji nie jest upoważniony do informacji. Może to zrobić jedynie rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji dla Powiatu Warszawskiego Zachodniego z siedzibą w Starych Babicach”. Jak tylko otrzymamy komentarz policji, opublikujemy go.
Odpowiedź Policji otrzymaliśmy 18 września 2026 roku.
Burmistrz Łomianek – mimo zapowiedzi – nie wsparł mieszkańców
Protestujący wyrażali rozżalenie z powodu nieobecności burmistrza Tomasza Dąbrowskiego, którego – jak twierdzili – spodziewali się na miejscu. Jeden z uczestników – jeszcze przed dniem pikiety – podkreślał, że burmistrz osobiście deklarował swoją obecność na proteście o godzinie 11.
Mieszkańcy wskazywali, że liczyli nie tylko na samą obecność burmistrza, ale przede wszystkim na jego zaangażowanie w sprawę wycen i odszkodowań. Jak przypominali, podczas spotkania 30 lipca w ICDS burmistrz deklarował swoje zaangażowanie w tę kwestię. Protestujący oczekiwali więc, że będzie obecny podczas ich działań i wesprze ich w rozmowach dotyczących wysokości odszkodowań oraz problemów związanych z przejmowaniem nieruchomości pod budowę S7.
„Nie odpuścimy” – mieszkańcy zapowiadają kolejne protesty
Organizator zapowiedział, że mieszkańcy nie zamierzają rezygnować z działań. W przypadku braku rozwiązania problemu wycen planowany jest kolejny protest, tym razem z zapowiadaną blokadą ulicy. Wskazali termin w sobotę 12 września.
Mieszkańcy zapowiedzieli również przygotowanie petycji, która ma zostać skierowana do wojewody i innych instytucji. Poinformowano także o powołaniu komitetu społecznego, który ma zajmować się problemami związanymi z wycenami nieruchomości, dojazdami oraz innymi kwestiami dotyczącymi budowy S7.
Jak podkreślali uczestnicy, ich celem nie jest zatrzymanie inwestycji, lecz uzyskanie – w ich ocenie – godnych i odpowiadających realiom rynkowym odszkodowań za przejmowane nieruchomości.
mm./red.
KOMENTARZE UŻYTKOWNIKÓW LOMIANKI.INFO
Komentarze zamieszczane na portalu są opinią użytkowników.
1 komentarz
Wyślij komentarz
„Informacje z Mazowsza” – program informacyjny samorządu województwa mazowieckiego #171
W tym wydaniu programu informacyjnego samorządu województwa mazowieckiego "Informacje z Mazowsza" mówimy m.in. o...
XXVI Marsz do Palmir. Uczestnicy przejdą szlakiem pamięci
2 listopada w Łomiankach odbędzie się XXVI Marsz do Palmir. Uczestnicy wyruszą sprzed kościoła św. Małgorzaty, by...
Struga Dziekanowska wysycha. Czy oczyszczone ścieki uratują jeziora i sytuację hydrologiczną Łomianek?
Wysychająca Struga Dziekanowska i coraz niższy poziom wody w okolicznych jeziorach mogą doprowadzić do nieodwracalnych...
XI Bieg Sztafetowy w Łomiankach. Biegi przełajowe, sztafeta, nordic walking i wspólne ognisko
10 października 2026 roku odbyła się XI edycja Biegu Sztafetowego w Łomiankach. Mimo lekko deszczowej pogody...
Czy konieczna jest zmiana uchwały krajobrazowej w Łomiankach? Weź udział w prekonsultacjach
Część przedsiębiorców w Łomiankach nie dostosowała reklam i szyldów do uchwały krajobrazowej i domaga się zmian w jej...
Nowa fotowoltaika na oczyszczalni ZWiK Łomianki. Sprawdzamy, kiedy inwestycja się zwróci
Oczyszczalnia ścieków w Łomiankach zużywa rocznie energię elektryczną wartą blisko 2 mln zł netto. Nowa instalacja...
Pamięć bitwy pod Łomiankami i amerykańskich lotników. Uroczystość na cmentarzu w Kiełpinie
W Kiełpinie przypominano, że historia Łomianek nie jest zamknięta w podręcznikach i datach. Miejsca, którymi dziś...
71-letni mieszkaniec Łomianek zatrzymany. Szukały go dwa sądy
71-letni mieszkaniec gminy Łomianki był poszukiwany przez dwa warszawskie sądy w celu odbycia kary pozbawienia...
„Informacje z Mazowsza” – program informacyjny samorządu województwa mazowieckiego #170
W tym wydaniu programu informacyjnego samorządu województwa mazowieckiego "Informacje z Mazowsza" mówimy m.in. o 91...







































Czy w takich sprawach nie powinien mieszkańcom pomagać ich reprezentant czyli Burmistrz Dąbrowski? To on chyba wie jak i z kim rozmawiać w tej sprawie, do kogo się zwrócić, by pomóc mieszkańcom. Po to jest, do jasnej cholery!
Czy naprawdę ważniejsze jest dla niego pozowanie do zdjęć i filmów niż realne zajęcie się sprawami mieszkańców?