LOMIANKI.INFO
ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ

sobota, 7.12.2019


LOMIANKI.INFO

NEWSY - ŁOMIANKI
PRZEGLĄD PRASY

KATALOG FIRM
MAPA ŁOMIANEK
OGŁOSZENIA
INFO-BIZNES
GALERIA

MIESIĘCZNIK .INFO

SONDY - ARCHIWUM
ŁOMIANKI W SIECI
KAMERA INTERNETOWA

Szukaj
w ŁOMIANKI.INFO
Szukaj
FIRMY lub USŁUGI



Jezioro Kiełpińskie
2018-03-17, 00:27

KOMENTARZE: 41

Jest jednym z najcenniejszych na terenie gminy Łomianki przykładów doskonale zachowanego starorzecza. Położone jest na tarasie zalewowym Wisły, w obrębie Doliny Łomiankowskiej, obszarze o unikalnych w skali kraju cechach oraz wysokich walorach przyrodniczych i krajobrazowych.

Jezioro jest długą na ok. 700 m, wąską rynną o maksymalnej szerokości 80 m i głębokości dochodzącej na jego wschodnim krańcu do 7 m. Wchodzi ono w skład całego kompleksu starorzeczy, połączonych ze sobą za pośrednictwem cieku wodnego zwanego "Strugą Dziekanowską". Struga, która rozpoczyna swój bieg na podmokłych terenach źródliskowych w obrębie burakowskich ogródków działkowych, została ujęta w system cieków wodnych, łączących jeziora: Ostrowskie, Pawłowskie, Fabryczne, Wiejskie, tzw. "Kaczy Dół" (nieopodal "Wilczeńca"), Kiełpińskie by wreszcie poprzez Jezioro Dziekanowskie i jego śluzę znaleźć ujście do Wisły. Ma ona dla nas wszystkich ogromne znaczenie zarówno jako rezerwuar bioróżnorodności oraz jako niezwykle cenny system retencjonowania wody.

W chwili obecnej system wodny "Strugi Dziekanowskiej" nie działa prawidłowo. Przepływ wody, do niedawna ożywczo wpływający na całą sieć zbiorników wodnych i małych jezior został zakłócony. Wieloletnia nieodpowiedzialna działalność człowieka  polegająca na przegradzaniu drogi płynącej wodzie, zasypywaniu przepustów, cieków wodnych i jezior wchodzących w skład systemu, czy wręcz dewastacja środowiska poprzez tworzenie nielegalnych wysypisk śmieci w zbiornikach wodnych i ich otoczeniu, doprowadziła do znacznego obniżenia poziomu lustra wody. Proces ten pogłębiły występujące cyklicznie co kilka lat "okresy suche".  W konsekwencji przyspieszyło to proces  zarastania jezior i cieków. Do tego wszystkiego dołożyły się wieloletnie zaniedbania polegające na zaniechaniu prac rekonstrukcyjnych i konserwacyjnych. Zaprzestano oczyszczania strugi oraz wykaszania porastającej ją roślinności.

Mimo tych zaniedbań jezioro nadal pozostaje w ścisłej więzi hydrologicznej z Wisłą. Widać to bardzo wyraźnie po długotrwałych intensywnych opadach deszczu lub utrzymujących się przez dłuższy czas wysokich poziomach wody w Wiśle. Dla przykładu po powodzi z 2010 r i towarzyszących jej wysokich stanach wód, zbiorniki i cieki w systemie "Strugi Dziekanowskiej" wypełniły się wodą do stanu porównywalnego z latami 1980-90. Opisane wyżej negatywne tendencje można jeszcze zatrzymać. Trzeba jednak niezwłocznie wdrożyć proces rewitalizacji strugi. Jest to inwestycja znacznie bardziej potrzebna niż np. kolejny stadion piłkarski, który nie dość, że pochłonął  wielomilionowe środki z budżetu Łomianek, to przyczynił się do dewastacji jednego z przyległych do niego starorzeczy, w którym jeszcze niedawno żyły traszki i kumaki, objęte ochroną gatunkową.

O Jeziorze Kiełpińskim możemy śmiało mówić jako o perle, wśród wielu, atrakcyjnych przyrodniczo i krajobrazowo części gminy Łomianki. Przeprowadzone badania naukowe wykazały, że zbiornik ten wykazuje wyjątkową zdolność do samooczyszczania swych wód. Dodatkowo, mimo silnej presji jakiej jest poddawany od wielu lat, ciągle zachowuje on cechy bardzo zróżnicowanego biologicznie środowiska o cechach naturalnych. W wielu wypadkach możemy tu mówić śmiało o szczególnych, a nawet unikalnych walorach przyrodniczych.

Z tych względów, zarządzeniem Ministra Ochrony Środowiska i Zasobów Naturalnych z dnia 1 lipca 1988 r. Jezioro Kiełpińskie o pow. 19, 7624 ha uznane zostało za rezerwat przyrody. "W skład rezerwatu weszło starorzecze Wisły zwane Jeziorem Kiełpińskim oraz łąki, pastwiska i grunty orne pasa przybrzeżnego o szerokości 50 m. Celem ochrony jest zachowanie starorzecza Wisły z charakterystyczną fauną i florą, stanowiącego cenny obiekt do badań nad procesami samooczyszczania się wód stojących".

W celu identyfikacji najcenniejszych gatunków i siedlisk oraz aby umożliwić lepszą ochronę rezerwatu grupa naukowców przeprowadziła badania terenowe na odcinku "Strugi Dziekanowskiej" począwszy od ul. Brukowej w Łomiankach do zachodniej granicy rezerwatu Jezioro Kiełpińskie. Następnie w oparciu o ich wyniki oraz wyniki badań nad fauną Doliny Łomiankowskiej prowadzonych w okresie 2006 - 2008 przez J. Romanowskiego, wydano opracowanie autorstwa Jerzego Romanowskiego, Pawła Bonieckiego, Anity Kaliszewicz, Marka Klossa oraz Izabeli Olejniczak  p.t. "Flora i fauna rezerwatu przyrody Jezioro Kiełpińskie i sąsiednich starorzeczy w strefie podmiejskiej Warszawy" (2013).

Przedstawione w nim wyniki przeprowadzonych badań dokumentują bogactwo gatunków flory i fauny rezerwatu "Jezioro Kiełpińskie" i sąsiednich starorzeczy. Potwierdzają, że na obszarze tym występuje duża liczba chronionych gatunków roślin i zwierząt kręgowych, w tym płazy, ptaki i ssaki o szczególnym znaczeniu dla wspólnoty europejskiej, takie jak kumak nizinny, bączek, błotniak stawowy, bóbr i wydra. Głowiaste wierzby rosnące nad brzegami Jeziora Kiełpińskiego i na pozostałym terenie Kępy Kiełpińskiej są zasiedlone przez pachnicę dębową Osmoderma eremita - rzadki gatunek chrząszcza próchnojada (Romanowski 2011). Spośród wodnych zbiorowisk roślinnych jako najcenniejsze wyróżniono zbiorowisko "lilii wodnych" Nupharo-Nymphaeetum.

"Struga Dziekanowska" stanowi ważny korytarz ekologiczny na terenie coraz bardziej urbanizującej się podwarszawskiej gminy Łomianki. Jest istotnym elementem dla ochrony różnorodności biologicznej, m.in. szczególnie cennego rezerwatu "Jezioro Kiełpińskie". Obecność gatunków zwierząt chronionych oraz rzadkich zbiorowisk roślinnych związanych ze środowiskiem wodnym wymaga odpowiedzialnego podejścia do problemu zachowania tych siedlisk, szczególnie cennych ze względu na stosunkowo bliskie sąsiedztwo dużej aglomeracji miejskiej. Wymaga również całościowego podejścia do sposobu ochrony przyrody jaką jest rezerwat. W przypadku Jeziora Kiełpińskiego ochrony wymaga nie tylko samo jezioro ale również jego dopływy, w tym Struga Dziekanowska. "Rozpropagowanie walorów przyrodniczych zbadanego przez nas obszaru i objęcie go stałym nadzorem umożliwi monitorowanie zmian siedliskowych, szczególnie poziomu wody i wpływu jaki może on mieć na florę i faunę rezerwatu "Jezioro Kiełpińskie" i ostatecznie lepszą ochronę tego cennego przyrodniczo terenu" (cytat z ww. opracowania).

Niemal cały rezerwat Jezioro Kiełpińskie zawiera się w obszarze Natura 2000 "Kampinoska Dolina Wisły" (PLH140029). Objęty jest on ponadto rygorami Warszawskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu. Wszystkich zainteresowanych informacjami na temat form ochrony przyrody występujących na terenie Łomianek (i nie tylko) polecam stronę Geoserwis.

Na zakończenie wypada zauważyć, że  pogarszająca się kondycja wielu środowisk przyrodniczych występujących na terenie gminy Łomianki, ma swoje konkretne przyczyny.

Stale narastająca presja urbanizacyjna nie natrafia na przeciwdziałanie w postaci adekwatnej do zaistniałej sytuacji polityki władz. Prowadzi to w konsekwencji do degradacji otaczającego nas środowiska. Jest to tym bardziej bolesne, że dla ogromnej większości mieszkańców Łomianek, to właśnie walory środowiska naturalnego przesądziły o podjęciu decyzji o osiedleniu się w tym miejscu. Forsowane wbrew woli wielu mieszkańców odrolnienia i zasiedlanie terenów zalewowych oraz całkiem nowa koncepcja, w postaci budowy tzw. "małej obwodnicy Łomianek", która w znaczący sposób ograniczy dostęp mieszkańców do terenów o szczególnych walorach przyrodniczych oraz spowoduje trudne do przewidzenia skutki w postaci negatywnego oddziaływania tego przedsięwzięcia na środowisko, w tym środowisko rezerwatu "Jezioro Kiełpińskie" budzić musi najwyższy niepokój.

Istnieje uzasadniona obawa, że znaczna część negatywnych zjawisk ma swoje podłoże w braku właściwej reakcji na zachodzące zjawiska. Ta z kolei wynika z niezrozumienia problemu przez władze gminne. Potwierdzeniem tej tezy może być krótki  filmik z kuriozalną wypowiedzią jednego z gminnych urzędników. Wypowiada się on na temat tego jaka (jego zadaniem) była geneza powołania rezerwatu "Jezioro Kiełpińskie" i z czego wynika brak sensu prowadzenia działań ochronnych wobec niego. Świadczy ona  o zupełnej ignorancji w dziedzinie problematyki ochrony przyrody oraz co gorsze, braku wiedzy o obowiązkach jakie na tym urzędniku spoczywają!  Jak w takiej sytuacji można oczekiwać przeciwdziałania niekorzystnym zjawiskom?!

Swoją drogą, ciekawe co na temat cytowanej przez wiceburmistrza wypowiedzi sądzi RDOŚ oraz jego anonimowy pracownik, którego wypowiedź przywołano. Ciekawe także, co sądzi o niej Pani Regionalna Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie i czy w ogóle ją potwierdzi?

Zapraszam do odwiedzenia strony Mieszkańców Łomianek.

Dariusz Dąbrowski

Załączone dokumenty:

Flora i fauna rezerwatu (2013).pdf



Fot. Kładka nad Jeziorem Kiełpińskim


Fot. Struga Dziekanowska


Fot. Łomianki z lotu ptaka


Fot. Lilia wodna


Fot. Występowanie Pachnicy dębowej


Fot. Świtezianka błyszcząca

KOMENTARZE UŻYTKOWNIKÓW MOJE.LOMIANKI.INFO
Komentarze zamieszczane na portalu są opinią użytkowników.
NIEZALOGOWANY: #terelek IP: 178.42.12.*
2018-03-18, 00:44    
możecie dodać napisy do tego filmiku? niestety nic się nie da zrozumieć :(
NIEZALOGOWANY: #Cypisek IP: 213.135.34.*
2019-06-13, 13:50    
Dzień dobry.
Stała się rzecz straszna. Proszę ratujcie ten rezerwat . Bo zaleją go betonem.
Pozdrawiam
https://www.youtube.com/watch?v=DMPQSlplfGI&t=40s
NIEZALOGOWANY: #Cypisek IP: 213.135.34.*
2019-06-13, 13:53    
Strachu nie zna
https://www.youtube.com/watch?v=SvJ_7BgLYRk&t=367s
NIEZALOGOWANY: #Dziekanów IP: 83.28.183.*
2019-06-14, 13:36    
Co to za granda ta budowa?
Dzwoniłem do Referatu Ochrony Środowiska. Podobno była wizja lokalna, powiadomiono policję oraz wyższe instancje ochrony środowiska. Mimo wszystko prace postępują nadal! Ale naczelnik wydziału niedostępny. Niedostępny też burmistrz, wiceburmistrz i w ogóle nikogo nie ma kto mógłby jakichś sensownych informacji udzielić. Jest piątek godzina 13. Pracujemy jak w Niemczech? W piątek do południa?
Sadząc po bryle budynku, nie buduje się lokalny czereśniak z kolejną wersją "dworku polskiego", tylko jakiś dorobkiewicz który kupił działkę pod Warszawą i sądzi że mu wszystko wolno. Co mu tam rezerwat...
NIEZALOGOWANY: #BBBB IP: 89.64.28.*
2019-06-15, 14:14    
Na terenie rolniczym bez możliwości zabudowy /wg MPZP Kepa Kiełpińska zatwierdzonego w styczniu 2018 r/ od jesieni 2018 r budowany jest duży dom który prawdopodobnie jest gigantycznym warsztatem .Dom powstaje tuż przy REZERWACIE KIEŁPIŃSKIM a właściciel posesji wbrew wszelkim przepisom o ochronie środowiska zagrodził ponad 1400m kw powierzchni rezerwatu i zagrodził dostęp do wody jeziora w miejscu gdzie rosną chronione nenufary.Podobno nie reaguje na upomnienia z gminy i RDOŚ-NA ZASADZIE PAN NA ZAGRODZIE ....Ciekawe czy władze bedą tak samo opieszale działać jak w przypadku domu stojącego już od ponad 10 lat w rezerwacie przy zajezdni KMF?
NIEZALOGOWANY: #wkurzony IP: 83.31.85.*
2019-06-17, 01:11    
Jeśli ta budowa trwa od jesieni ubiegłego roku, to ja się pytam gdzie przez te wszystkie miesiące był referat ochrony środowiska i ten drugi, od gospodarki przestrzennej? Czym się oni zajmują? Oprócz tego że są i biorą pensje i czekają aż zbliży się koniec 3 miesięcznego okresu po którym ustawowo muszą ruszyć d.pska i zająć stanowisko? Tak wiele mamy terenów chronionych w gminie? Tysiące hektarów niedostępnych i nieprzetartych szlaków? I czy SM która turla się całymi dniami Dusterem po gminie przez pół roku nie zauważyła tej budowy?
NIEZALOGOWANY: #Cypisek IP: 213.135.34.*
2019-06-17, 14:33    
Dzień dobry
Dziękuję za wpisy, komentarze. Nie tylko mnie poruszyła taka samowolka. Tak zniszczona przyroda, linia brzegowa jeziora miejsce mieszkańców rezerwatu. Czy aż tak można ograniczyć możliwość obejścia jeziora ? Bulwersuje sprawa i brak reakcji zarówno "złoczyńcy" na uwagi i władz. " mówcie sobie swoje a ja i tak postawię na swoim... " Ręce opadają. Czy to następca jak sprawa z zamkiem w Puszczy Noteckiej tylko w mini skali ?
NIEZALOGOWANY: #właściciele IP: 195.245.213.*
2019-06-17, 15:38    
Proszę Państwa

Ziemia ta jest w posiadaniu mojej rodziny od pokoleń, Budowa posiada zgodę Ministerstwa Środowiska, RDOŚ oraz pełne zgody budowlane Starostwa , budowa jest prowadzona z wytycznymi RDOŚ w zakresie ochrony przyrody , Sam gaszę ogniska dzikie w rezerwacie i wynoszę ok 400 kg śmieci każdego roku na swój koszt gdyby nie właściciele już dawno teren były zdewastowany i spalony łącznie z endemitami , ogrodzenie jest zgodne z wytycznymi każdy może sobie to sprawdzić w gminie
Teren ten jest rezerwatem zamkniętym od tego roku i w naszym interesie jest ochrona tego rezerwatu który tak jak pewno niektórzy tutaj traktujemy jako relikt przyrodniczy i zależy nam na jego ochronie

NIEZALOGOWANY: #BBBB IP: 89.64.28.*
2019-06-17, 22:42    
SZANOWNY WŁAŚCICIELU Teren ten do 50 m od brzegu jeziora w kierunku ulicy jest rezerwatem zamkniętym od 1998 r/ 30 lat / co znaczy ,że w ogóle nie wolno do niego wchodzić a tym bardziej dokonywać jakichkolwiek prac budowlanych jak na przykład murowanego ogrodzenia.Obowiązują na tym terenie przepisy -art 15 ust 1 ustawy o ochronie przyrody. http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20180001614/U/D20181614Lj.pdf .
Ponadto powinien Pan wiedzieć ,ze gdyby PANA działka nie byla w obrębie rezerwatu to też nie wolno grodzić dostępu do wody na zasadzie innych przepisów do 1,5 m od brzegu jeziora.Wydaje mi się ,że zniszczenie trzciny przy jeziorze w okresie lęgowym ptactwa i wmurowywanie słupków w wody jeziora w której rosną szczególnie chronione nenufary i grądziele zólte nie świadczy o tym by respektował PAN przepisy ochrony RDOŚ o czym PAN pisze.
NIEZALOGOWANY: #mieszkanka IP: 188.146.33.*
2019-06-18, 10:36    
Drogi Właścicielu działki. Proszę nie wprowadzać innych w błąd.Podaje Pan informacje, które świadczą tylko o Pana niewiedzy i braku zainteresowania tematem. Tak jak Pan już usłyszał, teren ten jest rezerwatem zamknietym od ponad 30 lat, 400 kg śmieci to może Pan wywozić z samej swojej budowy, a nie terenu rezerwatu.Proszę nie przesadzać z liczbami.
W pozwoleniu na budowę ma Pan informację o rezerwacie przyrody Jezioro Kiełpińskie, więc był Pan świadomy swoich decyzji, trzeba było wystąpić o zgodę do RDOŚu, tego Pan nie zrobił. Wiem to z RDOŚu. Generalnie, złamał Pan prawo z pełną świadomością, kończąc ogrodzenie już po wizycie policji, pracowników urzędu oraz RDOŚu. Proszę mi wierzyć, my mieszkańcy nie pozwolimy na takie działania i nie pozostawimy tej sprawy, aż do usunięcia ogrodzenia.
NIEZALOGOWANY: #mieszkaniec IP: 213.135.34.*
2019-06-18, 11:15    
Drogi WŁAŚCICIELU
Pewnie nie było by tematu gdyby nie zostało postawione ogrodzenie przecinając drogę w okół jeziora a najgorsze zniszczona linia brzegowa trzciny, miejsce gdzie pewnie mieszkały zwierzaki czując się tam bezpiecznie. Drogi WŁAŚCICIELU co Chciałeś tym osiągnąć ? Co Ci to dało ? Wsadziłeś tzw kij w mrowisko ograniczając dostęp do jeziora. Żaden właściciel tego wcześniej nie uczynił Był Pan PIERWSZY Z wielkim szacunkiem
W gminie Wydział Ochrony Środowiska i Gospodarki Komunalnej Pan Naczelnik był na miejscu podczas prowadzonych prac przy budowie ogrodzenia i usiłował powstrzymać prace ? Przy takim działaniu trudno twierdzić że są prowadzone zgodnie ze zgodą i wiedzą Urzędu W Warszawie RDOŚ sprawa znana i zaniepokojeni Pańskim bezprawnym działaniem więc o jakich zgodach Pan pisze ?
NIEZALOGOWANY: #mieszkaniec IP: 213.135.34.*
2019-06-18, 11:22    
cdn Drogi WŁAŚCICIELU
" Ziemia ta jest w posiadaniu mojej rodziny od pokoleń" i niech tak zostanie Tyle lat było tak ładnie
Mieszkaj, buduj ale z "głową"
NIEZALOGOWANY: #mieszkaniec IP: 213.135.34.*
2019-06-18, 11:28    
Jeśli ta budowla ogrodzenia posiada wszelkie zgody po co umieszczanie w krzakach KAMERY ?
NIEZALOGOWANY: ##tubylec IP: 5.60.199.*
2019-06-18, 21:17    
Ciekawe gdzie są ekoaktywiści w weekendy jak nad jeziorkiem jest muza, grille, pełno śmieci nie mówiąc załatwianiu swoich potrzeb gdzie popadnie. Samochody zaparkowane w każdym zakątku.
A czworonogi buszują po zaroślach strasząc biedne zwierzątka tubylcze.
NIEZALOGOWANY: #Dziekanów IP: 83.31.77.*
2019-06-20, 01:14    
Fakt że jest się właścicielem ziemi, czy to od pokoleń czy od wczoraj, bez różnicy z prawnego punktu widzenia, nie oznacza prawa do robienia z tą ziemią czego dusza zapragnie. Rezerwat to rezerwat.
A lokalnych i przyjezdnych gówniarzy, którzy wjeżdżają swoimi gratami na tereny chronione albo palą tam ogniska, trzeba zgłaszać i gonić niezależnie od wszystkiego. Od tego mamy służby którym płacimy. Wystarczy telefon.
NIEZALOGOWANY: #terelek IP: 178.42.11.*
2019-06-20, 18:14    
Jakbym oglądał tvp na przemian z tvn. Każdy twierdzi coś zupełnie odwrotnego. Właściciel że ma wszystkie pozwolenia, a druga opcja że nie ma. #BBBB mpzp został zatwierdzony w styczniu 2018r, ale czy wiadomo ile THD wydał wcześniej wuzetek? Może być tak jak z Łomiankami Dolnymi. Ogłaszali nadwiślańskie tereny zielone w mpzp, a się nagle okazało, że były burmistrz zrobił wcześniej deweloperom cichy suprajz w postaci czworaków. Wyłażą trupy z szafy.
NIEZALOGOWANY: #Dziekanów IP: 188.147.96.*
2019-06-24, 11:49    
W ŁD chałupki na podnormatywnych działkach to samowolki developerów, o ile mi wiadomo. Mechanizm jest taki, że się buduje co chce, potem legalizuje się samowolkę za drobne 50 tysięcy (co stanowi wzrost ceny dla nabywcy) i w ten sposób omija się wszystkie urzędnicze przeszkody "zgodnie z prawem". Jedyny sposób żeby z takimi patologiami walczyć, to bezwzględne nakazy rozbiórki. Jednak do tego trzeba mieć wolę, chęć i twardą d. Czyli coś czego drobni urzędnicy gminni nie miewają. Bo nie byliby zainteresowani żeby być urzędnikami.
NIEZALOGOWANY: #wkurzony IP: 83.28.202.*
2019-06-24, 14:40    
WZ-ka traci moc z chwilą pojawienia się planów zagospodarowania przestrzennego, chyba że budowa została wcześniej rozpoczęta.
WZ-ka to żaden dokument. Każdy może wystąpić o WZ-kę dla dowolnego terenu, nawet nie musi być właścicielem! WZ określa "co by można było zbudować gdyby pozwolono budować". Praktycznie każdy przepis jest nadrzędny na WZ. WZ nawet ne musi się przedawnić, żeby straciła moc rozumianą jako preludium do procesu rozpoczęcia inwestycji. WZ nie jest równorzędna z pozwoleniem na budowę. Możliwość budowania na zgłoszenie tez wcale nie powoduje, że WZ jest dokumentem wiążącym organy administracyjne.
Jakiś organ może wydać pozwolenie na coś ale wcale nie znaczy to, że temat jest zamknięty. Bo jeśli zostaną naruszone zakresy kompetencji innego organu, to ten drugi może się nie zgodzić. Np gmina może wydać WZ dla jakiejś działki, ale jeśli ta działka jest na obszarze chronionym, czy to przyrodniczo, czy to kulturowo, czy z innych powodów, to i tak nie wolno budować. Zgrywanie głupa na zasadzie "buduję bo taki a taki urząd mi pozwolił", to zwykła próba manipulacji. Bo inny urząd by nie pozwolił, gdyby go zapytano. Oczywiście można się dziwić, dlaczego bywa że jest bałagan i jeden urząd sobie a drugi sobie. Ale brak jednolitego systemu decyzyjnego nie jest jednoznaczne z zezwoleniem na samowolę.
NIEZALOGOWANY: #Dziekanów IP: 83.24.13.*
2019-07-14, 23:17    
Czekamy na skuteczne działanie.
Rezultat po zgłoszeniu
http://www.lomianki.pl/lomianki2/index.php?dc=8019
NIEZALOGOWANY: #mieszkaniec IP: 213.135.34.*
2019-10-08, 10:22    
Niedziela 06 październik br
Płot jak stał tak stoi .
NIEZALOGOWANY: #prawy IP: 37.47.47.*
2019-10-10, 10:37    
Obszar Jeziora Kiełpińskiego stanowią całkowicie działki prywatny więc Skarb Państwa lub ekolodzy winni wykupić działki, które przylegają do jeziora oraz pod samym jeziorem. Wprowadzanie nowych restrykcji do planu ochrony jeziora Kiełpińskiego przez RDOŚ winno się wiązać z wypłatą odszkodowań dla prywatnych właścicieli w związku z ograniczeniem ustawowym przez zarządzenie Dyrektora RDOŚ ich prawa własności zagwarantowanego w Konstytucji RP. Należy zwrócić uwagę, że Konstytucja jest nadrzędna wobec zarządzeń Dyrektora RDOŚ.
Uważam, że RDOŚ powinien skonsultować sytuację z właścicielami działek tworzących Rezerwat Jezioro Kiełpińskie oraz zaproponować odszkodowania za ograniczenie prawa własności lub skarb państwa winien wykupić te działki, a nie wprowadzać ograniczenia kosztem prawa własności i prywatnych właścicieli...
NIEZALOGOWANY: #prawy IP: 37.47.47.*
2019-10-10, 10:39    
Poza tym jakim prawem osoby niepowołane wchodzą na prywatne działki, bez zgody właścicieli?
Podkreślić należy, że rezerwat jezioro kiełpińskie stanowi własność prywatnych osób fizycznych.Każdy kto wchodzi na teren prywatnych działek winien mieć zgodę ich właścicieli
NIEZALOGOWANY: #prawy IP: 37.47.47.*
2019-10-11, 11:23    
Podkreślić należy, że straż miejska nie ma prawa wejścia na teren rezerwatu Jezioro Kiełpińskie bez zgody właścicieli posesji
NIEZALOGOWANY: #mieszkaniec IP: 83.28.200.*
2019-10-13, 22:14    
Gdzie szukać tych właścicieli ? Nigdzie nie ma tabliczek np. TEREN PRYWATNY . Niech Ci właściciele takowe postawią. Od lat 70 jak pamiętam ludzie chodzili dookoła jeziora. Od kiedy jezioro kiełpińskie stanowi własność prywatnych osób ?
NIEZALOGOWANY: #mieszkaniec IP: 83.28.200.*
2019-10-13, 22:21    
Czemu jak to teren prywatny zbierają się wolontariusze i sprzątają własność prywatną ?

https://krytykapolityczna.pl/felietony/jas-kapela/halo-regionalna-dyrekcja-ochrony-srodowiska-prosze-przyjechac-do-lomianek/
NIEZALOGOWANY: #do mieszkaniec IP: 37.47.47.*
2019-10-14, 12:22    
Jezioro Kiełpińskie stanowi własność osób prywatnych. To jest fakt i włodarze gminy o tym dobrze wiedzą. Zatem każdy kto wchodzi na teren prywatny winien mieć zgodę właścicieli.
Wystarczy zobaczyć księgi wieczyste działek wokół jeziora i stanowiących jezioro. Żadna z działek przy jeziorze kiełpińskim nie jest własnością skarbu państwa, ani samorządu. .Łatwo jest zarządzać nie swoją własnością i wydawać zarządzenia ograniczające prawo własności... Jak Państwo chce mieć super rezerwat, niech najpierw wykupi działki od właścicieli lub wypłaci odszkodowania za ograniczenie prawa własności...
NIEZALOGOWANY: #z Łomianek IP: 213.135.34.*
2019-10-14, 13:52    
Skąd kto wie że to teren prywatny ? Co to znaczy zobaczyć księgi wieczyste ?? Kto o zdrowych zmysłach ,kto wybiera się na spacer wczesnej ogląda księgi ?? Pan "prawy" ogląda ? jak się gdzieś wybiera ? Ktoś napisał postawić informacje po prostu lub przy dojściu do miejsca np przy drodze TEREN PRYWATNY a tak skąd wiedzieć Nic takiego nie mama.
NIEZALOGOWANY: #BBBB IP: 89.64.18.*
2019-10-15, 11:10    
Po powodzi w 1924 r gdy Wisła wylała i zniosła kościól w Kiełpinie/ TERAZ TAM JEST DOM KSIĘŻY EMERYTÓW/ wody Wisły pozostały w wielu miejscach i utworzyły okoliczne jeziora
na polach będących prywatną własnością.Tak powstało m.in.jezioro Kiełpińskie i Dziekanowskie które przez wiele lat miało także bezpośrednie połączenie z Wisłą.Tereny te są zalewowe i w razie zerwania wału wybudowanego w latach 50 przy wysokim stanie Wisły mogą być zalane na głębokość nawet ponad 4 m.Jak się na jakimś terenie mieszka to wypada cokolwiek wiedzieć o historii oraz wiedzieć ,że na terenach rolniczych i wiejskich ,większość gruntów jest prywatna .Nikt rozsądny na polach i łąkach uprawnych nie musi stawiać tabliczki własność prywatna -bo to przecież gołym okiem widać ,gdzie jest pole . Nie wchodzi się także do rezerwatów bo każdy powinien wiedzieć ,że to jest zabronione tym bardziej gdy rezerwat powstał na gruntach i wodach będących własnością prywatną. A spacerować to wolno po wytyczonych drogach poza rezerwatem.
NIEZALOGOWANY: #do mieszkaniec IP: 37.47.47.*
2019-10-15, 13:00    
Jezioro Kiełpińskie jest w 100% w prywatnych rękach, więc nie ważne kto wchodzi na teren prywatny powinien mieć ZGODĘ właścicieli, chyba, że coś się u nas zmieniło i teraz można deptać cudzą własność...komuna się już skończyła...chyba...
NIEZALOGOWANY: #zdjęcia IP: 37.47.47.*
2019-10-18, 09:52    
Ciekawe czy osoba robiąca zdjęcia przedstawione w artykule miała zgodę właścicieli nieruchomości w obrębie Jezioro Kiełpińskie na wejście na prywatne posesje?
NIEZALOGOWANY: #Łomianki IP: 213.135.34.*
2019-10-18, 11:53    
Jeśli chodzi o autora zdjęć .. Myślę że z dużym prawdopodobieństwem nie miał zgody właścicieli.czy mylę się ?
NIEZALOGOWANY: #Mieszkaniec Kiełpina IP: 178.42.44.*
2019-10-29, 09:46    
Mamy w okolicy jak można przeczytać w powyższym tekście wielki skarb w postaci rezerwatu fakt na terenach prywatnych. Gdy spojrzymy na mapy to wielka część Kampinoskiego Parku Narodowego też jest na terenach prywatnych, można tam chodzić wyznaczonymi szlakami, ale nikt nie pyta i nie szuka właściciela wpisanego do ksiąg wieczystych. Zamieszkałem w okolicy Jeziora Kiełpińskiego 15 lat temu, to co się obecnie dzieje z "dziką" deweloperką i bezmyślnym budowaniem na tych terenach to coś strasznego. Wycinka drzew, brak ochrony przed bobrami i podpalanie przez młodzież i dorosłych biwakujących(imprezujących) od wiosny na brzegu i tak bardzo zmniejszyły ilość wierzb i olch rosnących na brzegu. Wiele razy obserwowałem właścicieli, którzy jeszcze uprawiają pola przylegle do rezerwatu orzących i zasiewających aż do samej linii brzegowej tak, że ścieżka znikała. Ludzie doceniający piękno tego terenu zawsze wracają i próbują przejść lub objechać rowerem wokół jeziora. Jakieś kilkanaście lat temu wybudował się nielegalnie dom na zachodnim skraju i zagrodził ścieżkę i strugę co zmusiło do przesunięcia szlaku w trzciny. Jakieś 2 lata temu, zauważyłem z tej samej strony rozpoczęcie budowy praktycznie w trzcinach, chyba została zablokowana. Tym razem niestety lub może to będzie szczęście dla Rezerwatu Jezioro Kiełpińskie "właściciel" swoim działaniem włożył kij w mrowisko, a mam nadzieję, że to będzie w końcu gniazdo szerszeni bo wydaje mi się, że to jest ostatnia chwila do uratowania tego wyjątkowego miejsca. Działania naszych władz są tak naprawdę minimalne (pojawiły się w tym roku tablice na granicach Rezerwatu). Gdy w ubiegłym roku w czasie długiego majowego weekendu zwracałem uwagę pijanym imprezowiczom z namiotem i radiem wyjącym z otwartego zaparkowanego nad samym brzegiem samochodu okazało się, że straż miejska już była ale nic nie zrobiła. Właściciele macie w większości wąskie długie działki, kiedyś pola lub łąki. Wiem, że chcielibyście zarobić na tej ziemi to normalne i rozumiem, że gdy utworzono Rezerwat Jezioro Kiełpińskie oczekiwaliście wykupu ziemi. Może powinniście o to walczyć, nie wiem czy jest to możliwe. Wiem za to, że my mieszkańcy okolicy i przyjeżdżający z Warszawy niekiedy od dziecka sympatycy tego cudownego miejsca i wy powinniśmy zachować je dla naszych dzieci i wnuków. Przyjdźcie wiosną w maju i posłuchajcie słowików i żabich kumkań zatrzymajcie się popatrzcie na rośliny, ptaki i zastanówcie się czy warto się kłócić i niszczyć coś tak wyjątkowego.
NIEZALOGOWANY: #właściciel IP: 37.47.47.*
2019-10-29, 20:02    
Nikt nie mówi o niszczeniu czegokolwiek. To właściciele gruntów dbają o to jezioro. Gdyby nie właściciele jeziora kiełpińskiego - jego by nie było. Mieszkam w Łomiankach z dziada - pradziada. Jeżeli chcecie kosztem osób prywatnych kształtować przestrzeń to nie tędy droga. Najpierw wykup działek i odszkodowanie, a potem róbcie sobie z tego teren publiczny, ale nie róbcie sobie terenu publicznego kosztem właścicieli lub na ich koszt. Tak to nie działa. Komuna już minęła, miejmy nadzieję, że bezpowrotnie.
NIEZALOGOWANY: #Mieszkaniec Kiełpina IP: 178.42.44.*
2019-10-30, 07:46    
Jak zwykle tylko prywata. jak przyjdzie zagrożenie powodzią to się wszyscy zjednoczymy ale nie dla dobra tylko przez strach.
NIEZALOGOWANY: #BBBB IP: 89.64.17.*
2019-10-30, 18:56    
JAK PRZYJDZIE POWÓDŻ i wał zostanie zerwany to Wisła zaleje cała Dolinę Łomiankowską a w rejonie Rezerwatu Kiełpńskiego stan wody może wynieś ponad 4 m.Woda przy zerwaniu wału zaleje wszystko od wału do ul.Warszawskiej tak jak 1947 r i w latach poprzednich.To jest teren zalewowy o czym wiedzą właściciele gruntu a nie zdają sobie sprawy z tego wszyscy którzy w Dolinie Łomiankowskiej się tak chętnie osiedlają .
http://www.muzeumlomianki.pl/wielkie-powodzie-w-lomiankach/
NIEZALOGOWANY: #BBBB IP: 89.64.17.*
2019-10-30, 19:20    
MAPY ZALEWOWE ŁOMIANEK
http://mapy.isok.gov.pl/pdf/N34126/N34126Dd3_ZG_1WZ.pdf
http://mapy.isok.gov.pl/pdf/N34126/N34126Dc4_ZG_1WZ.pdf
NIEZALOGOWANY: #Mieszkaniec Kiełpina IP: 178.42.44.*
2019-10-30, 21:09    
Ludzie się tutaj osiedlali od wieków, mimo powodzi, które pewno bywały częściej. Mieszkali tutaj, uprawiali ziemię a nie liczyli na sprzedaż deweloperowi, bądź odkupienie przez Państwo. Pracowali i budowali, oczyszczali cieki wodne, a nie je niszczyli. Raczej rzadko byli właścicielami, często dzierżawcami bądź osadnikami na prawie holenderskim lub niemieckim ale szanowali naturę i wiedzieli jak z niej korzystać aby jej nie zniszczyć. Co do zagrożenia powodzią to ja z rodziną pracowałem w 2010 w kilku miejscach przy zabezpieczaniu przesiąków wału i widziałem takich, którzy przyjeżdżali aby tylko popatrzeć jak inni walczą żeby nie przerwało wałów. Czyżby tak zwani właściciele, którzy ogrodzeniem wjeżdżają w jezioro?
NIEZALOGOWANY: #właściciel nie dzierżawca IP: 37.47.47.*
2019-10-31, 11:20    
W 2010r do korony wałów wiślanych było około 1,5 metra więc bez przesady. Wówczas jak pamiętamy była kampania wyborcza. Nawet ówczesny prezydent z ówczesnym ministrem obrony narodowej lądował helikopterem przy wale, żeby ocenić stan "walki" z żywiołem. Worki z piaskiem dużo by nie dały gdyby naprawdę przerwało wał. Nie było takiego zagrożenia. Bardziej już przecieki pod wałem od spodu budziły jakieś obawy. O wał winno dbać Państwo, wszkaże jest opłacane z podatków naszych.
Co się tyczy gospodarowania nieruchomościami w dolinie łomiankowskiej, to, że przed wojną byli dzierżawcy to fakt, ale ci dzierżawcy opłacali się właścicielom, którzy dzierżawili swoje dobra. Poza tym nie był rozwinięty tak system fiskalny. Teraz mamy inną sytuację - płacimy mnóstwo podatków to i mamy prawo wymagać od Państwa odpowiednich działań, więc jeżeli chcecie zmniejszać wartośc nieruchomości właścicielom gruntów to najpierw niech je Państwo wykupi, po średniej cenie obowiązującej w Łomiankach , a później niech sobie robi co chce...
NIEZALOGOWANY: #Mieszkaniec Kiełpina IP: 178.42.44.*
2019-10-31, 17:26    
I tu się Właściciel nie Dzierżawca myli, ludzie będą chętniej kupować działki i mieszkania jeśli w okolicy pozostaną takie miejsca jak Rezerwat Jezioro Kiełpiński i będzie można pójść z dziećmi na spacer wokół, posłuchać dźwięków przyrody i napawać się pięknym widokiem. Jestem właśnie takim przykładem. Żeby tak było raczej nie powinno się grodzić linii brzegowej, ale cóż prywata i samowolka, a potem żądam, bo płacę podatek. Zresztą taki sam jak i ja choć mam może mniej ziemi i nie nad jeziorem.
NIEZALOGOWANY: #do mieszkańca Kiełpina IP: 37.47.47.*
2019-11-02, 12:24    
Właściciel się nie myli, bo czyje nieruchomości mają ludzie chętniej kupować, gdy ograniczy się możliwość władania nieruchomością właścicielom jeziora kiełpińskiego? Twoje nieruchomości? To może najpierw wykup sobie nasze działeczki, a potem rozkoszuj się pięknym widokiem i sprzedawaj sobie swoje działki, reklamując je jako położone przy Twoim jeziorze kiełpińskim, przy którym nic nie można wybudować
NIEZALOGOWANY: #Mieszkaniec Kiełpina IP: 178.42.196.*
2019-11-02, 14:44    
To, że urzędnicy będący często mieszkańcami, a być może i właścicielami działek w pobliżu jeziora nie wywiązują się ze swych obowiązków dotyczących ochrony przyrody nie zmienia faktu, że mamy do czynienia z rezerwatem. Miałem na myśli sprzedaż działek w pobliżu, a nie nad jeziorem "W skład rezerwatu weszło starorzecze Wisły zwane Jeziorem Kiełpińskim oraz łąki, pastwiska i grunty orne pasa przybrzeżnego o szerokości 50 m. Celem ochrony jest zachowanie starorzecza Wisły z charakterystyczną fauną i florą, stanowiącego cenny obiekt do badań nad procesami samooczyszczania się wód stojących".
Dodaj komentarz...

Aby dodać komentarz najpierw ZALOGUJ SIĘ lub ZAŁÓŻ KONTO

Aktualnie jesteś "NIEZALOGOWANY" podaj nick tymczasowy:



Publikacja komentarza oznacza akceptację regulaminu

Czy zapoznałeś się z regulaminem










KONTAKT · ZASADY WSPÓLPRACY · REGULAMIN · COOKIES · # 1
© LOMIANKI.INFO 2006-2019   |   PARTNERZY: Pracownia NAWIAS & Internet Business System   |   Phetrak IT






Helios Travel biuro podróży Łomianki


Szybkie pożyczki Takto Finanse


Pożyczki na raty Ferratum