Oktawia na medal!
Maciek Moraczewski: Jakie to uczucie biec ostatnie kilkaset metrów, mając pewność, że zdobędzie się medal na igrzyskach olimpijskich?
Oktawia Nowacka: Cudowne, choć zdobycie medalu nie było takie pewne do ostatniej chwili. Walka była bardzo zacięta. Ale faktycznie, po wbiegnięciu na ostatnią prostą czułam się wspaniale ,mimo ogromnego zmęczenia.
A to, że byłaś liderką po czterech konkurencjach, a ostatecznie zdobyłaś trzecie miejsce, nie pozostawiło pewnego niedosytu?
Podczas tych zawodów, podczas Igrzysk w Rio– jestem pewna – że dałam z siebie wszystko. W każdej z konkurencji w pięcioboju walczyłam na 100%. Wiedziałam też, że przed ostatnią konkurencją, przed biegiem ze strzelaniem, muszę mieć dużą przewagę, aby walczyć o podium. Wcześniej miałam kontuzję, co skutkowało tym, że nie byłam w biegowej formie, mimo że bieg był zawsze moją najmocniejszą konkurencją.
Wiem, że tego dnia zrobiłam wszystko jak najlepiej mogłam, więc medal brązowy bardzo mnie cieszy.
Cofnijmy się w czasie. Skąd u Ciebie zainteresowanie pięciobojem nowoczesnym? To dość niszowa, mało znana i ciężka dyscyplina?
Wiele osób o to pyta. Wydaje m się, że to pięciobój wybiera ludzi, a nie ludzie pięciobój. Ja jako dziecko trenowałam równolegle bieg i pływanie. Startowałam na mistrzostwach polski oddzielnie –i w bieganiu i w pływaniu. Na początku mogłam sobie na to pozwolić, ale później musiałam wybrać już jakiś kierunek, w który pójdę. Dowiedziałam się, że jest coś takiego jak dwubój nowoczesny, czyli dyscyplina łącząca bieganie i pływanie. Jako, że lubiłam robić jedno i drugie, nie chciałam porzucić żadnej z pasji, zaczęłam startować w dwuboju. Osiągałam wyniki i co ciekawe… wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to są moje początki pięcioboju. Dopiero później dostałam powołanie do Ośrodk aSzkolenia, właśnie do Łomianek, z propozycją trenowania pięcioboju. Propozycja bardzo mnie zainteresowała. Nie dość, że nie musiałam rezygnować z tego co lubię, to dodatkowo pojawiała się okazja nauczenia się trzech innych pasjonujących dyscyplin – szermierki, jazdy konnej i strzelania. Stwierdziłam, że chcę, spróbuję… trochę w ciemno, bo nie wiedziałam czy mam predyspozycje w tym kierunku. Jako czternastolatka przyjechałam do Łomianek.
Oprócz trenowania w Łomiankach, również tu kontynuowałaś naukę?
Tak, chodziłam tu do gimnazjum i liceum. Potem studiowałam na warszawskiej AWF.
Jak Ci się podobają Łomianki?
Łomianki bardzo sobie upodobałam, choć nie od samego początku byłam przekonana do tego miejsca. Później – może po tym jak podczas studiowania mieszkałam przez jakiś czas w Warszawie – zaczęłam doceniać Puszczę Kampinoską ,tereny nadwiślańskie. Uwielbiam te miejsca. Jest gdzie pobiegać. Blisko Warszawy ,a jednak inny świat.
Nie wiem co będzie w przyszłości, może wrócę do rodzinnego Starogardu Gdańskiego, ale jeżeli nie… to chciałabym tu zamieszkać na stałe. Dołączyłaś do łomiankowskiej „rodziny olimpijskiej”. Mieszkają tu między innymi: pani Irena Szewińska, pan Antoni Zajkowski, Paweł Nastula, Anna Guzowska, Grzegorz Targoński…Do mnie jeszcze nie dociera, że to, co zrobiłam, jest czymś wyjątkowym. Po tym jak mnie niesamowicie przywitano na lotnisku po powrocie z Igrzysk zadałam sobie pytanie „Ojej! Czym zasłużyłam?”. Jeszcze nie czuję, żeby zdobycie medalu w Rio coś zmieniło. Ale faktycznie, miło dołączyć do takiego grona. Cieszy mnie fakt, że o pięcioboju zaczyna się mówić, bo to bardzo piękna dyscyplina. Wymaga ciężkiego treningu, ale daje też wiele satysfakcji. Pięciobój polecam zwłaszcza młodzieży. Różnorodność treningów nie daje szans nudzie, no i w Łomiankach są warunki do trenowania. Jest basen, jest strzelnica, sala do szermierki. Biegać można wszędzie – na bieżni i w puszczy. Z okna swojego mieszkania widuję grupę biegaczy trenujących tu przy ICDS, widywałam też ich na szlaku w lesie.
Jeśli w pomarańczowych koszulkach to Łomiankowska Grupa Biegowa… Dałabyś się namówić na wspólny trening?
Tak, w pomarańczowych. Dorośli i dzieci. Oczywiście,bardzo chętnie dołączę.
No to jesteśmy umówieni. Jeszcze raz gratuluję miejsca na podium, życzę kolejnych sukcesów i do zobaczenia. Dziękuję za rozmowę.
KOMENTARZE UŻYTKOWNIKÓW LOMIANKI.INFO
Komentarze zamieszczane na portalu są opinią użytkowników.
1 komentarz
Wyślij komentarz
Finał budowy żłobka w sołectwie Sadowa. Ruszyła rekrutacja dla dzieci z gminy Łomianki
Gmina Łomianki przygotowuje się do uruchomienia pierwszego publicznego żłobka. Placówka w sołectwie Sadowa,...
II Międzyszkolna Olimpiada Sportowa zgromadziła uczniów z całej gminy Łomianki
29 maja w Szkole Podstawowa im. Marii Konopnickiej w Dziekanowie Leśnym odbyła się II Międzyszkolna Olimpiada...
Mieszkańcy Łomianek Chopina rozpoczęli sezon sąsiedzkich spotkań
30 maja 2026 roku na skwerze przy ul. Chopina odbyło się grill mieszkańców sołectwa Łomianki Chopina. Wydarzenie...
„Informacje z Mazowsza” – program informacyjny samorządu województwa mazowieckiego #153
W tym wydaniu programu informacyjnego samorządu województwa mazowieckiego "Informacje z Mazowsza" mówimy m.in. o...
Michał Koterski spotkał się z młodzieżą z Łomianek. „To od was zależy, jaką jakość będzie miało wasze życie”
- Za każdym hejtem stoi cierpienie, a czasem zwykłe pytanie. "Jak się czujesz?" może uratować komuś życie - mówił...
ZaŁOMOTali po raz siódmy. Festiwal muzyki młodzieżowej w Łomiankach
Przy Centrum Kultury w Łomiankach po raz siódmy rozbrzmiał ŁOMOT. Publiczność mogła usłyszeć różnorodne brzmienia - od...
Łomianki świętowały 75. urodziny Mistrza. Wyjątkowy jubileusz Henryka Miśkiewicza
Tak jak przypuszczaliśmy, jubileuszowy koncert z okazji 75. urodzin Henryka Miśkiewicza okazał się jednym z...
Prezes Komunikacji Miejskiej Łomianki podsumowuje kadencję. Inwestycje, umowa z ZTM, problemy kadrowe
Prezes Komunikacji Miejskiej Łomianki Sp. z o.o. Paweł Gutkowski przedstawił podsumowanie działań realizowanych przez...
„Znowu zostaliśmy postawieni pod ścianą”. Radni wstrzymują decyzję o 10-milionowej pożyczce
Radni Rady Miejskiej w Łomiankach nie poparli projektu uchwały dotyczącej zaciągnięcia pożyczki w wysokości 10 mln zł...














Szkoda, że Pani nie startowała w Mistrzostwach Europy. Pewnie byłyby kolejne medale.
Pozdrawiam Moni