www.LOMIANKI.INFO – LOMIANKOWSKI INFORMATOR SPOŁECZNO-KULTURALNY

www.LOMIANKI.INFO
ŁOMIANKOWSKI INFORMATOR SPOŁECZNO-BIZNESOWY

Strategia Łomianek.. czego tam nie ma?

Szanowni Mieszkańcy Łomianek, polecam Państwa uwadze najnowszą Strategię rozwoju Gminy Łomianki 2016-2030. Są w niej rozdziały poświęcone bezdyskusyjnie ważnym dla Łomianek zagadnieniom: budowie szkół i dróg, kanalizacji, aktywizacji mieszkańców, rozwojowi kultury… Jednak mimo tych ambitnych zapisów dokument ma istotną wadę. Nie ma w nim nas – mieszkańców.

Urzędnicy wiedzą lepiej

Za przygotowanie Strategii odpowiadał dziesięcioosobowy „zespół horyzontalny”. Składał się głównie z powołanych przez burmistrza pracowników Urzędu Gminy. Co oznacza określenie „zespół horyzontalny”? Może w ten sposób chciano oczarować mieszkańców, że twórcy strategii mają szerokie horyzonty i na pewno będzie dobrze? Czy 10 osób (nawet najmądrzejszych i najbardziej doświadczonych) jest w stanie wiedzieć czego rzeczywiście będzie potrzeba 25 tysiącom mieszkańców Łomianek w ciągu nadchodzących 15 lat? Zosia samosia, z wiersza Jana Brzechwy, też była przekonana, że wszystko wie najlepiej:
Kto by się tam uczył, pytał,
Dowiadywał się i czytał,
Kto by sobie głowę łamał,
Kiedy mogę sama, sama!

Wiemy, jak to się skończyło…

Szkoda, że nie próbowano skorzystać z pomysłów pochodzących od samych mieszkańców.W innych gminach naszego powiatu, które również opracowywały swoje Strategie, mieszkańcy mają więcej szczęścia. Mają też więcej do powiedzenia. Gmina Ożarów Mazowiecki wysłała do mieszkańców ankiety. A w Izabelinie nie tylko zrobiono ankiety, ale też zorganizowano warsztaty z mieszkańcami. Przez kilka miesięcy zbierano opinie, pomysły, dyskutowano i dopiero na tej podstawie opracowano dokumenty strategiczne.

Naprawdę warto pytać mieszkańców o zdanie i to nie tylko raz na cztery lata, przy urnie wyborczej. Konsultacje stają się codziennością w Polsce, tego procesu już nie da się zatrzymać. W wielu gminach przy okazji kluczowych decyzji mieszkańcyi urzędnicy słuchają się nawzajem, wykazując wolę zrozumienia odmiennych racji. Dba się o to, aby każdy mieszkaniec zainteresowany tematem mógł brać udział w konsultacjach i wyrazić w nich swój pogląd.

Tworzenie Strategii wspólnie z mieszkańcami trwa i kosztuje, ale warto znaleźć na to czas i fundusze. Im bardziej zróżnicowane pomysły i opinie, tym lepsze są konsultacje i tym bardziej wartościowe są dokumenty końcowe. A do tego ludzie, którzy angażują się w takie konsultacje, często zaczynają włączać się w inne sprawy lokalne. Interesują się tym, co dzieje się w gminie.

Strategia rozwoju Gminy Łomianki 2016-2030 została zatwierdzona przez Radę Miejską pod koniec lutego br. Sesja Rady odbyła się o godzinie 10.00 w dzień powszedni, gdy większość mieszkańców była w pracy. Jest kolejny dokument do postawienia na półce obok statuetki z gali „Przyjaciół Łomianek”. Jest też formalną „podkładką”, gdy gmina będzie się starać o fundusze unijne. Strategia opisuje to, jak potrzeby mieszkańców wyobrażają sobie urzędnicy. Nie pokazuje za to, czego naprawdę potrzebują seniorzy, młodzież, dzieci czy osoby aktywne zawodowo. Bo nikt mieszkańców o to nie zapytał. Jest więc efekt, ale zabrakło procesu. Szkoda.

Gmina i jej mieszkańcy to…

A może o to właśnie chodziło, żeby nie angażować mieszkańców, zgodnie z dewizą zastępcy burmistrza: „psy szczekają, karawana idzie dalej”?
Pilnujmy, aby Strategia nie była tylko fatamorganą na drodze tej karawany. Nie będzie to łatwe, bo w Strategii nie zaplanowano informowania mieszkańców o postępach w jej realizacji. Mimo to interesujmy się Strategią i jej wykonaniem. Bo gmina i jej mieszkańcy to coś więcej niż urzędnicza karawana.

Agnieszka Szczurek,
socjolog, mieszkanka Burakowa


Załączone dokumenty:
Strategię rozwoju Gminy Łomianki 2016-2030.pdf

 

Strategia Łomianek.. czego tam nie ma?

KOMENTARZE UŻYTKOWNIKÓW LOMIANKI.INFO

Komentarze zamieszczane na portalu są opinią użytkowników.

11 komentarzy

  1. Sumak

    Jeżeli strategia rozwoju gminy ma być formalną „podkładką” w staraniach o fundusze unijne, to powinna się w niej znaleźć informacja o tym, w jaki sposób nad nią pracowano i w jaki sposób społeczność lokalna miała możliwość uczestniczenia w jej tworzeniu (zwykle takie informacje zawarte są we wstępie). Czy „uspołecznienie” procesu budowania strategii (np. szeroka dostępność informacji, konsultacje, ankiety ) nie jest wymogiem formalnym przy realizacji przez gminę zadań finansowanych ze środków unijnych?

    0
    0
    Odpowiedz
  2. przyjaciel

    Mądre podejście do sprawy, ale czy takie argumenty trafiają do władzy? Nie sądzę. Liczy się decyzja wodza i wykonywanie poleceń.Inne przypadki nie są akceptowane, co widać po tym jak są traktowani radni, którzy odważyli się mieć swoje zdanie.

    0
    0
    Odpowiedz
  3. mim

    Znalazłem na płocie nowy numer lomianki.info, a w nim jak zawsze solidną porcję krytyki poczynań burmistrza. Na jednej stronie artykuł pani Szczurek, w którym narzeka ona na strategię 2016-2030. Pisze, że burmistrz powinien konsultować strategię z mieszkańcami, co kosztuje i trwa. Na tej samej ktoś podpisany „red.” narzeka, że burmistrz wydał 68 000 zł na plan nowego ratusza. Proszę więc się zdecydować, czy burmistrz ma wydawać pieniądze na plany, czy nie ?!

    W wolnej chwili przeczytam strategię na lata 2014-2030. W powyższym artykule nie ma napisane, co się autorce nie podoba w tej strategii. Jeśli mamy dyskutować o strategii, to poproszę o konkrety.

    Na sąsiedniej stronie inny pan przytacza katalog sklepów i punktów usługowych mieszczących się przy ulicy Warszawskiej. Katalog może i ciekawy, nie mogę jednak pojąć celu tego artykułu, co Autor chce udowodnić ! Czy tych sklepów jest za dużo, za mało, w sam raz ? Rozumiem, że chodziło o wypełnienie strony jakimś artykułem. Jeśli tak, to jest jasne.

    Kończąc chciałem złożyć życzenia świąteczne sąsiadom mieszkającym w Łomiankach, bo do tego była zachęta w gazecie. Życzę zadowolenia z życia i mieszkania w Łomiankach. Życie jest piękne i szkoda go marnować na kłótnie o polityce 🙂

    Pozdrawiam,
    Mieszkaniec sołectwa Chopina

    0
    0
    Odpowiedz
  4. Bogdan

    Bardzo ciekawy artykuł. W sąsiednich gminach takie ważne dokumenty są tworzone z mieszkańcami, władza pyta mieszkańców o zdanie. Teraz np. organizowane są takie spotkania w Starych Babicach (http://www.stare-babice.pl/pl/news/konsultacje-spo%C5%82eczne-1)

    U nas widać, że władza wie lepiej 🙁

    ps. ~mim. czytałem całą gazetę i nie wiedzę tam „krytyki poczynań burmistrza”. Są natomiast ciekawe i rzeczowe i rzetelne artykuły, pokazujące dwie strony medalu.
    Nie ma tak jak w piśmie sterowanym przez urząd jedynie słusznej, zatwierdzonej ideologii pokazującą sprawę tylko z jednej strony, oczywiście tej urzędowej.

    0
    0
    Odpowiedz
  5. 123

    ZROZUMŃCIE W KOŃCU ŻE BURMISTRZ ZOSTAŁ WYBRANY PRZEZ MIESZKAŃCÓW JUŻ DRUGI RAZ I MOŻE ROBIĆ TAKIE STRATEGIE JAKIE JEGO ZDANIEM SĄ NAJLEPSZE

    MIESZKAŃCY NIE MAJĄ CZASU ZAWRACAĆ SOBIE GŁOWY TAKIMI RZECZAMI

    NIE POTO WYBIERALIŚCIE NASZEGO BURMISTRZA ŻEBY TERAZ MU SIĘ WTRANCAĆ W ROBOTĘ I SZCZEKAĆ JAK TE PSY DO KARAWANY

    A TE PRZEMĄDRZAŁE ARTYKUŁY Z KTÓRYCH NIC NIE MOŻNA ZROZUMIEĆ TO NIE WIEM DLA KOGO PISZECIE

    0
    0
    Odpowiedz
  6. zuni

    „NIEZALOGOWANY: #123” Twój wpis jest znakomitą ilustracją problemu opisanego w artykule.

    Gdyby burmistrz wziął pod uwagę pokazany, opisany i powszechnie stosowany mechanizm konsultacji to byłoby to z pożytkiem dla wszystkich. No chyba, że burmistrz rozumuje tak samo jak „NIEZALOGOWANY: #123”, to nic nie poradzimy.

    0
    0
    Odpowiedz
  7. Anonim

    Gdyby to miało być konsultowane to trwałoby latami. Byłyby setki wniosków, które by sobie przeczyły. Moim zdaniem strategia powinna być spójna i właśnie do takich działań są powołane władze miasta. Decyzje powinny byc podejmowane sprawnie najlepiej przez jedną osobę, która bierze na siebie całą odpowiedzialność.

    0
    0
    Odpowiedz
  8. nie mam...

    Były już różne konsultacje w Łomiankach, zainteresowanych zawsze garstka. Są komisje gdzie poruszane są różne problemy dalej zainteresowanych niewielu, na palcach u jednej reki policzysz. Gwarantuje Wam jeśli by były konsultacje to nawet Ci piszący i krytykujący by nie przyszli bo by nie mieli……………………. Itd.

    0
    0
    Odpowiedz
  9. mam

    do „nie mam”. Ciężko nazywać konsultacjami spotkania informacyjne i akcje pijarowskie, może dlatego mieszkańcy nie są zainteresowani uczestniczeniem w czymś takim. Skoro i tak władze wie lepiej to po co tracić czas.

    Prawdziwe konsultacje musza spełniać pewne wymogi. Wzorów nie trzeba daleko szukać, wystarczy zajrzeć do innych gmin powiatu.

    Artykuł pokazuje jak powinno być, jakie kroki władza powinna podjąć podejmując dokumenty strategiczne. Ale żeby to zrozumieć trzeba spojrzeć dalej niż czubek własnego nosa.

    0
    0
    Odpowiedz
  10. nie mam

    do „mam” i tu się z Tobą muszę zgodzić, ale żeby osiągnąć te wymogi musi ktoś przychodzić na te spotkania, bo pisząc tylko na forach nie osiągnie się zamierzonego celu, jest to już musztarda po obiedzie. Jeśli zgłaszamy problem gdy sprawa jest zamknięta nic nie osiągniemy.

    0
    0
    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *