Zmarła dyrektor Joanna Cackowska
27 czerwca 2018 r. zmarła w wieku 54 lat Joanna Cackowska, dyrektor Szkoły Podstawowej im. Jadwigi i Romana Kobendzów w Sadowej.
Pogrzeb odbędzie się w sobotę 30 czerwca 2018 r. o godz. 12.00, w kościele Parafii Świętego Mikołaja Biskupa w Łomnej / Czosnów, ul. Trakt Trębickich 1
KOMENTARZE UŻYTKOWNIKÓW LOMIANKI.INFO
Komentarze zamieszczane na portalu są opinią użytkowników.
10 komentarzy
Wyślij komentarz
Dopiero trzeci konkurs przyniósł rozstrzygnięcie. Jest dyrektorka żłobka w Sadowej
Po dwóch wcześniejszych, nieskutecznych postępowaniach gmina w końcu wyłoniła osobę, która pokieruje Gminnym Żłobkiem...
Historia spotyka się ze sportem. III Palmirski Bieg Pamięci Janusza Kusocińskiego
W sercu Puszczy Kampinoskiej ponownie pojawią się biegacze, którzy łączą sportową pasję z upamiętnieniem jednego z...
Awaria stacji uzdatniania wody. Pół Łomianek bez wody
Dziś, w niedzielę 18 sierpnia, doszło do awarii jednej ze stacji uzdatniania wody, przez co w znacznej części ...
W Łomiankach odbyły się uroczystości z okazji Dnia Wojska Polskiego i rocznicy Bitwy Warszawskiej 1920 r.
16 sierpnia w Burakowie odbyły się uroczystości patriotyczne z okazji Dnia Wojska Polskiego i rocznicy Bitwy...
Kończy się termin składania wniosków w Łomiankach. Można dostać do 1000 zł na zbiorniki i ogrody deszczowe
Tylko do 31 sierpnia mieszkańcy Łomianek mogą ubiegać się o dofinansowanie na przydomowe zbiorniki na deszczówkę i...
Straż Miejska w Łomiankach odłowiła jeżozwierza. Widziany był drugi osobnik
Nietypowa interwencja Straży Miejskiej w Łomiankach. We wtorek przy ul. Zachodniej strażnicy odłowili jeżozwierza,...
„Informacje z Mazowsza” – program informacyjny samorządu województwa mazowieckiego #162
W tym wydaniu programu informacyjnego samorządu województwa mazowieckiego "Informacje z Mazowsza" zachęcamy do...
Nowa przestrzeń sołecka w Łomiankach Dolnych. Mieszkańcy spotkali się przy ognisku
W sobotę, 8 sierpnia 2026 roku, mieszkańcy Łomianek Dolnych spotkali się na wspólnym ognisku zorganizowanym na nowo...
Długi sierpniowy weekend? A może na mazowieckiej wsi?
Nie trzeba jechać setek kilometrów, by dobrze wypocząć. Kilkugodzinny dojazd, stanie w korkach, szukanie noclegu -...
















Umiera dyrektor szkoły, człowiek zasłużony dla Łomianek , a tu żadnej żałoby , potańcówki na deskach? Wstyd Panie Dąbrowski. Niżej już upaść nie można. Pani Joanno spoczywaj w spokoju, mieszkańcy o Tobie nie zapomną. Asiu byłaś dobrym człowiekiem. Módlmy się za Asię.
Asia była prawdziwym CZŁOWIEKIEM, żyła godnie i w każdym widziała godność, dla każdego miała wielkie serce i nikogo nie zostawiła w potrzebie. Odeszła cicho tak, jak żyła, ale pozostawiła ból w wielu sercach i łzy w wielu oczach. Jestem dumna z tego, że mogłam Ją poznać, że mogłam być zaliczona do grona Jej przyjaciół. Tych wspólnych chwil nigdy nie zapomnę. Rodzinie i wszystkim, którzy byli bliscy Asi składam wyrazy współczucia. Asi życzę, aby tam wysoko mogła otaczać swoją dobrocią tych, którzy potrafią docenić Wielkie Serce.
Nie miała łatwego życia, niech teraz odpocznie.
Cześć Jej pamięci !
Pani Cackowska była Panią Dyrektor, która stawiała wyżej dobro Szkoły i uczących się tam dzieci, niż układanie się i uleganie władzy i politykom, nawet jak była za swoją postawę bezpodstawnie atakowana.
Będzie Jej brakować.
Asiu na zawsze pozostaniesz w naszych sercach.
Panie burmistrzu!jak można nie przyjść i nie pożegnać tak zasłużonej i tak długo pracujacej Dyrektorki? Gdzie szacunek dla zmarłej?gdzie przedstawiciele obecnych władz Łomianek?gdzie pożegnanie w imieniu władz?Wstyd wstyd i jeszcze raz wstyd!!!
Władze gminy Czosnów pamiętały o Pani Dyrektor, mimo, że szkoła w Sadowej nie należy do Czosnowa a do do Łomianek.
https://www.czosnow.pl/asp/Aktualnosci,Kondolencje,1149
Bardzo przykre jest zachowanie „burmistrza” Dąbrowskiego i faktycznie sprawującego władzę urzędnika Rusieckiego.
Dlaczego na Pogrzebie nie było dyrektorów łomiankowskich szkół ??? Czy może ktoś wytłumaczyć to zachowanie?
TROCHE NIE TAK JEST ZACHOWANIE DYREKTORÓW I PANA BURMISTRZA
Słowo o umieraniu.
… Pomóż mi umrzeć” powiedział. Poczułem się tak, jakby ktoś przyłożył mi pałą. Jak mam mu pomóc? Co powiedzieć? Co robić?
Usiadłem i zacząłem: „Przyjmujesz Komunię, jesteś w stanie łaski uświęcającej, nie masz o co się martwić…”.
A on na to: „Nie, nie”.
Ciągnąłem dalej: „Sakrament chorych też przyjąłeś…”.
„Nie, nie o to chodzi”.
„No to może się pomodlimy” – rozpaczliwie próbowałem coś zrobić, na coś się przydać.
Wtedy chwycił moją dłoń i powiedział: „Posiedź przy mnie i potrzymaj mnie za rękę”.
Siedziałem więc i nie odezwałem się już ani słowem. W mojej głowie jednak się gotowało: „No, proszę, moralisto – pomyślałem – powiedz teraz coś temu staruszkowi.
Taki jesteś mądry z twoimi doktoratami i książkami? On ma gdzieś twoją wiedzę, twoje poglądy na sens cierpienia, on chce tylko nie być sam…”.
Wkrótce zasnął, bardzo spokojnie. Przez sen trzymał mnie jeszcze za rękę, potem jego uścisk trochę się rozluźnił. Zapadł w głęboki sen, więc wstałem, jeszcze go pobłogosławiłem i wyszedłem.
Nazajutrz dowiedziałem się, że już się z tego snu nie obudził.
Umieranie nie jest straszne. Straszne jest umieranie w samotności.